Czy warto ogrzewać węglem?
Spora część roku to w naszym kraju dni chłodne. Budując czy kupując dom właściciel musi wiedzieć, jaki rodzaj energii zapewni jemu oraz reszcie domowników ciepło w czas niepogody lub niskich temperatur. Rynek oferuje dość szeroki wybór: węgiel, gaz ziemny, olej opałowy oraz drewno oraz energię elektryczną.
Rozwiązanie tradycyjne to oczywiście ogrzewanie przy pomocy czarnego złota w odpowiednich piecach. Dotychczasowe wyobrażenie tego procesu – brud, ciągłe zbieganie do piwnicy, aby napełnić kocioł kolejną porcją paliwa, wysoka zawodność, budzenie się rano w wyziębionym pokoju, wysoka emisyjność toksycznych substancji do atmosfery, samodzielny przywóz paliwa do domu – odchodzą już do lamusa. A to za sprawą postępu technologicznego. Ogrzewaniem steruje w dużej części komputer, kontroluje on zużycie paliwa i temperaturę; korzysta z pracy zasobników i podajników ślimakowych czy tłokowych. W piecach zaś spala się ekogroszek workowany, węgiel ekologiczny, gruby i węgiel orzech. Wizyty w piwnicy (raz na 3 dni) są niestety konieczne, trzeba też umieć wybrać nowoczesny kocioł CO, ale w ten sposób zapewnimy tanio wymaganą temperaturę w swoich wnętrzach. Rozwiązania gazowe wciąż są jednak poza zasięgiem możliwości finansowych większości Polaków. Dodatkowo, zakup węgla nie stanowi dzisiaj problemu. Jego ceny są zróżnicowane, na rynku jest duża konkurencja. Należy tylko wybrać paliwo suche, wiedzieć o jego miejscu pochodzenia, zwrócić uwagę na wysokie wskaźniki kaloryczności i wydajności. Składy opału nieraz oferuję możliwość transportu, a nawet rozładunku zakupionego paliwa u klienta. Polskie kopalnie dostarczają świetnego materiału, jest on niestety droższy od oferty białoruskiej czy ukraińskiej. Różnica wynika z tego, że węgiel sprawdzany zza granicy nie jest poddawany procesowi płukania z kamienia (stąd jego niższe parametry). Płacimy mniej za tonę, ale należy liczyć się z tym, że będziemy musieli częściej opróżniać popielnik, naprawiać piec i dokupywać mało efektywne paliwo. Wybór należy do nas. Musimy też co sezon zapraszać mistrza kominiarskiego, aby sprawdził ciąg w kominie (dowiedz się, jak rozwiązać problemy z piecami CO). Opał należy składować w bezpiecznym miejscu.